|
Kalendarz
Czwartek, 23 Lutego 2012
- 00
- 00
- 00
- 01
- 02
- 03
- 04
- 05
- 06
- 07
- 08
- 09
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
|
Szanowny Internauto
Witam Cię serdecznie na mojej stronie internetowej. Znajdziesz na niej nie tylko komentarze na aktualne wydarzenia polityczne, ale również wiele ciekawych informacji dotyczących historii Polski w XX wieku.
Materiały historyczne wzbogaciłem, w miarę możliwości kopiami dokumentów źródłowych, do których dotarłem, wraz z ich archiwalnymi sygnaturami. Na stronie głównej zamieściłem kalendarium historyczne. W dziale ,,Informatyka'' będę sukcesywnie zamieszczał praktyczne rady z zakresu: php, Javy, html, C++, Visual Basic w oparciu o moje doświadczenia zawodowe w tym zakresie. W dziale ,,Pozostałe'' znajdziesz Internauto m.in. wiele praktycznych rad i gotowych wzorce pism i formularzy do różnych urzędów i instytucji państwowych.
Luty 2012 r.
Jeśli chodzi o tematykę odszkodowań wojennych, zarówno w stosunku do Niemiec jak i Rosji sprawa jest otwarta i do wygrania. Dotarłem do informacji, iż parę lat temu jeden z amerykańskich dziennikarzy zwrócił się do znanych prawników Edwarda Kleina i Michaela Hausfelda z pytaniem, czy podjęliby się sporządzenia i wniesienia pozwu o reparacje wojenne dla Polski. Edward Klein m.in. oskarżał powojenne władze komunistyczne Polski o zagarnięcie mienia Żydów, a także reprezentował wobec niemieckich i nie tylko firm byłych robotników przymusowych z Polski i innych krajów Europy Wschodniej. Michael Hausfeld reprezentował z kolei polski rząd podczas negocjacji o odszkodowania za pracę przymusową i niewolniczą (zakończone porozumieniem z Niemcami z 2000 r.). - Taka sprawa musiałaby być rozpatrywana przez międzynarodowe sądy, tu nie wystarczyłby cywilny pozew, bo chodzi o roszczenia państwa wobec państwa – powiedział mecenas Edward Klein. Michael Hausfeld stwierdził z kolei, że można by znaleźć podstawy prawne do wniesienia takiego pozwu i nie byłby on bez szans. Jakie są więc możliwości uzyskania przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec? Furtka znajduje się w komunikacie rządu PRL z sierpnia 1953 r.
Czytaj cały tekst
Tematy dodane w aktualnym miesiącu:
Luty 2012 r.
Polskie giełdy pieniężne przed wrześniem 1939 r. były bardzo ważnym składnikiem ładu gospodarczego II RP, ponieważ wartość środków finansowych zgromadzonych w papierach giełdowych w roku 1939 (stan na 1 stycznia 1939 r. wg Instytutu Badania Koniunktur Gospodarczych i Cen) przekroczyła kwotę 3 mld ówczesnych złotych. Ich organizacja opierała się na zasadach „niemieckiego prawa giełdowego”, w którym pozwolenia na zakładanie giełd były udzielane przez rząd. Podstawowym polskim aktem prawnym na podstawie którego działały giełdy pieniężne było rozporządzenie Prezydenta RP z 28 grudnia 1924 r. o organizacji giełd (Dz. U 1924 r. nr 114 poz. 1020).
Czytaj cały tekst
Biuro Ligi Narodów w sprawozdaniu na 31 grudnia 1938 r. szacowało, iż zapasy złota monetarnego II RP wynosiły w tym okresie około 445 milionów ówczesnych złotych i były prawie 3-krotnie wyższe niż szykującej się do wojny niemieckiej III Rzeszy, która w tym czasie dysponowała złotem o wartości około 152 milionów złotych. (Źródło: Biulletin Mensuel de Statistique nr 4, Geneve 1939 r). W przypadku II RP dane te obejmowały tylko złoto zgromadzone w sejfach Banku Polskiego. Po dodaniu złota zdeponowanego w bankach państwowych (np. Bank Gospodarstwa Krajowego) i prywatnych oraz podobnej operacji dotyczącej Niemiec, różnica ta jest jeszcze bardziej wyraźna i oscyluje jak 4 do 1.
Czytaj cały tekst
Kiedy na początku 1997 r. argentyńska gazeta wydawana przez ekonomistę Julio A. Ramosa - Ámbito Financiero - opublikowała serię artykułów dotyczących argentyńskiego śladu złota zrabowanego przez hitlerowców w podbitych krajach w czasie II wojny światowej, nikt w Szwecji nie zwrócił na nie specjalnej uwagi mimo, iż w sposób jednoznaczny wskazywały one na Szwecję jako jeden z krajów, który uczestniczył w tym procederze. W lutym 1997 r. komentarze prasy holenderskiej przypomniały, iż w roku 1989 dwaj historycy i dziennikarze holenderscy: Gerard Aalder i Cees Wiebe, opublikowali książkę pod tytułem "Interesy za każdą cenę". Autorzy odsłaniają w niej rolę Wallenbergów w czasie II wojny światowej. Ta rodzina, o której mówi się, że jest właścicielem połowy Szwecji, zarabiała miliardy koron na handlu papierami wartościowymi i złotem podejrzanego pochodzenia.
Czytaj cały tekst
W wielu publikacjach dotyczących historii Hiszpanii z okresu II wojny Światowej autorzy podkreślają fakt sympatii, jaką generał Francisco Franco darzył Niepodległą Polskę - II RP. Sympatia ta miała bardzo konkretny wymiar polityczny, choćby poprzez „patrzenie przez palce” na wiele akcji wywiadu polskiego podejmowanych na terytorium Hiszpanii, wręcz współpracy i pomocy w konkretnych przypadkach, w tym w zabezpieczeniu uratowanych z pożogi wojennej zasobów finansowych II RP.
Czytaj cały tekst
Wiemy czym skończyła się II RP. Przegraną kampanią wrześniową w 1939 r. i utratą niepodległości. Spierało się w przeszłości i spiera nadal wielu naukowców i publicystów z dużą zajadłością o przyczyny tej narodowej tragedii, o to, kto ponosi za nią odpowiedzialność, chętnie obciążając swoich przeciwników politycznych lub ich ideowych protoplastów winą za te wszystkie nieszczęścia, które nas spotkały po 1939 r.. W kalendarzu oficjalnych świąt dokonano po 1989 r. zmian przywracając święta 3 maja i 11 listopada, wymazując 22 lipca, przenosząc Dzień Wojska Polskiego z 12 października (bitwa pod Lenino) na 15 sierpnia (bitwa warszawska 1920 r.). Ale czy to wszystko co łączy obecną III RP z Polską przed 1939 r.?
Czytaj cały tekst
Atak wojsk sowieckich na Polskę 17 września 1939 r. był katastrofalny, nie tylko z powodu tego, że zaprzepaścił szanse Polski na kontynuację wojny z Niemcami w oparciu o zasoby zgromadzone na wschodzie, ale przede wszystkim ze względu na rabunek zasobów finansowych i depozytów, w tym złota i kosztowności, które były w posiadaniu instytucji państwowych, banków, osób prywatnych, kościołów. Ile tak naprawdę ukradli sowieci trudno oszacować, ponieważ bardzo mało jest wiarygodnych dokumentów archiwalnych. Polskie zostały bowiem zniszczone przed wkroczeniem sowietów, albo przez nich zarekwirowane i nadal nie są udostępnione historykom. Sowieckich udostępniono badaczom bardzo niewiele.
Czytaj cały tekst
W początkach lipca 1945 r., po zakończeniu wojny w Europie, mocarstwa zachodnie wycofały uznanie dla emigracyjnego rządu polskiego. Za legalny rząd polski uznano Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej w Warszawie, utworzony przez komunistów. Spowodowało to, iż zaczęły się z komunistami rozmowy o przekazaniu złota Banku Polskiego władzom w Warszawie. Na szczęście początkowo szły one bardzo opornie. Anglicy np. domagali się uregulowania zobowiązań polskich wobec Wielkiej Brytanii, zaciągniętych w okresie wojny.
Czytaj cały tekst
W czasie trwania II wojny światowej w Europie, Portugalia sprzedawała wolfram i inne towary do hitlerowskich Niemiec, korzystając ze statusu państwa neutralnego. Za towary Niemcy płacili sztabami złota zrabowanymi w krajach, które okupowali. Blisko 30% tego złota pochodziła z terytoriów II RP. Transakcje odbywały się za pośrednictwem banków szwajcarskich. Po zakończeniu wojny, Portugalia potajemnie większość swoich rezerw w złocie sprzedała do Indonezji, Filipin, a przede wszystkim do Chin, za pośrednictwem Makau, jej kolonialnej enklawy w pobliżu Hongkongu. Transakcje te nadzorował Portugalski Bank Centralny.
Czytaj cały tekst